Fotograf z pasją czyli jaki?
Dzisiaj rozwinę wątek, który już dawno chciałam poruszyć, a mianowicie kim jest fotograf z pasją?
Jak to jest z tym zamiłowaniem do fotografii?
Pasja do robienia rzeczy rozwijała się u mnie od dziecka. Ciągnęło mnie w kierunki związane z kreatywnością i sztuką. Od dziecka malowałam i brałam udział w wielu plastycznych konkursach. To jest trochę też jak w tym powiedzeniu „czym skorupka za młodu nasiąknie (…)”. I tak właśnie było ze mną.


Fotografia jest tego naturalną konsekwencją i cieszę się, że żyję w czasach kiedy mogę realizować się bo jeszcze kilka dekad temu pewnie nie byłoby to możliwe.
Kiedy pędzle zamieniłam na aparat to pamiętam, że od początku uporczywie chciałam móc panować nad efektami zdjęciowymi i frajdę sprawiało mi kiedy osiągałam zamierzony efekt. Ale żeby nie było! Miałam też wiele takich sytuacji, w których myślałam, że wyrzucę go za okno. Jednak upór, cierpliwość i konsekwencja w działaniu pomogły mi rozwinąć się by ostatecznie zacząć pracować w tym zawodzie.


Pasja pomaga czy może przeszkadza w zawodzie?
Być może to pytanie wyda się dziwne – bo jak pasja do robienia czegoś może przeszkadzać? A jednak! Wszechstronność w widzeniu obrazu nie pomaga w obraniu jednego fotograficznego kierunku i też z wielkim uporem starałam się swoimi zdjęciami pokazywać, że fotograf z pasją nie powinien zamykać się w jakiejś określonej niecce fotograficznej tylko działać na tych polach, które czuje i są mu bliskie. Ale nie ma się co oszukiwać – pasja to jedno, a ekonomia i marketing to dwie inne kwestie. Na koniec wszystko musi się zgadzać.


Czy biorę każde fotograficzne zlecenie?
Czy mimo tego, że pewnie mogłabym zrobić dobrze wiele rodzajów zdjęć podejmuję się każdego zlecenia i zrealizuję każdą pracę? Otóż nie. Od jakiegoś czasu konsekwentnie wolę zapełniać fotograficznie przestrzenie, w których czuję się świetnie, które sprawiają mi największą przyjemność, w której mam przestrzeń do twórczej realizacji się. I to reportaż oraz sesje portretowe w studiu kobiece i nie tylko (rodzinne i męskie również) są mi najbliższe sercu. To jest obszary, które śmiało mogę nazwać „konikami” zawodowymi. To jest mój fotograficzny świat.


Summa summarum…
Na koniec tylko dopiszę, że w pracy pasja może przeszkadzać ale jak uzmysłowimy sobie to o czym napisałam wyżej to wspaniale niesie Cię w wybranym zawodzie. Dlatego warto robić rzeczy z wielką pasją, i odkrywać z ciekawością i zaangażowaniem świat i inne obszary dotąd aż znajdzie się swoje ukochane zajęcie na życie! Nie ma nic lepszego.

No Comments