Zanim zaczniemy rozmawiać o garderobie, makijażu czy dodatkach, chciałabym opowiedzieć Ci o czymś znacznie ważniejszym.

Z mojego doświadczenia wynika, że największym wyzwaniem przed pierwszą sesją nie jest wybór ubrań. Jest nim niepewność. To zupełnie naturalne, że pojawiają się pytania: „Czy będę umiała pozować?”, „Co mam ze sobą zabrać?”, „A jeśli źle wyjdę na zdjęciach?”

Jeżeli właśnie tak się czujesz, chcę Ci powiedzieć jedno – większość kobiet, które odwiedzają moje studio, myśli dokładnie tak samo.

I właśnie dlatego przygotowanie do sesji zaczyna się dużo wcześniej niż w dniu naszego spotkania.

Najtrudniej jest zrobić pierwszy krok.

Pierwsza sesja zdjęciowa to nowe doświadczenie. Spotykasz osobę, której wcześniej nie znałaś, przychodzisz do miejsca, w którym nigdy wcześniej nie byłaś i stajesz przed obiektywem, choć na co dzień raczej unikasz zdjęć.

To całkowicie naturalne, że pojawia się niepewność.

Przez lata sfotografowałam wiele kobiet i właściwie każda z nich przed pierwszą sesją powiedziała mi przynajmniej jedno z tych zdań:

„Nigdy nie pozowałam.”

„Nie umiem dobrze wychodzić na zdjęciach.”

„Boję się, że będę spięta.”

Dzisiaj wiem już, że nie wynikają one z braku fotogeniczności.

Wynikają z lęku przed czymś, czego jeszcze nie znamy.

I właśnie dlatego od pierwszej wiadomości staram się zrobić wszystko, żeby ten lęk stopniowo oswoić.

Już po ustaleniu terminu otrzymujesz ode mnie szczegółowe wskazówki dotyczące przygotowania do sesji. Nie po to, żeby narzucić Ci gotowy schemat, ale żebyś mogła przyjść na spotkanie spokojniejsza i wiedziała, czego możesz się spodziewać.

Bo kiedy znika niepewność, dużo łatwiej skupić się na tym, co naprawdę ważne.

Dlatego nasze spotkanie zaczyna się od rozmowy

Wiele osób wyobraża sobie, że fotograf od razu bierze aparat do ręki i zaczyna robić zdjęcia.

U mnie wygląda to trochę inaczej.

Kiedy przychodzisz do studia, najpierw przygotowuję coś do picia i po prostu rozmawiamy.

Poznajemy się.

Przeglądamy ubrania, które przyniosłaś, zastanawiamy się nad stylizacjami i wspólnie planujemy przebieg całego spotkania.

To czas, w którym możesz spokojnie oswoić nowe miejsce.

Ja z kolei mam możliwość poznać Ciebie.

Już podczas tej pierwszej rozmowy bardzo często dostrzegam rzeczy, które później będę chciała pokazać na zdjęciach. Nie dlatego, że szukam idealnych póz czy perfekcyjnego wyglądu. Po prostu zaczynam rozumieć, kim jesteś i co jest dla Ciebie ważne.

Dopiero wtedy wyciągam aparat.

Zanim zrobimy pierwsze zdjęcie, zawsze mówię jeszcze jedno:

„Nie martw się. Będę Ci wszystko podpowiadała.”

Nie musisz wiedzieć, jak stanąć, gdzie spojrzeć ani co zrobić z rękami.

To moja rola.

Po kilku pierwszych ujęciach wspólnie zaglądamy do aparatu. Dzięki temu mogę lepiej poznać Twoje oczekiwania, dowiedzieć się, co lubisz w sobie najbardziej i na co chciałabyś, żebym zwróciła szczególną uwagę podczas sesji.

Z każdą kolejną minutą pojawia się coraz większa swoboda.

I właśnie wtedy zaczynają powstawać fotografie, które naprawdę opowiadają o Tobie.

Garderoba ma podkreślać Ciebie, a nie grać główną rolę

To chyba część przygotowań, o którą pytacie najczęściej.

„Co mam ubrać?”

I za każdym razem odpowiadam podobnie.

Nie szukaj stylizacji, która będzie modna tylko na zdjęciach. Zabierz przede wszystkim ubrania, w których czujesz się dobrze i które są po prostu Twoje.

Jeżeli od lat nosisz złotą biżuterię, nie zamieniaj jej na srebrną tylko dlatego, że gdzieś przeczytałaś, że lepiej wygląda na zdjęciach.

Jeżeli najczęściej wybierasz beże, biele czy czerń – właśnie je spakuj.

A jeżeli uwielbiasz mocniejsze kolory i one są częścią Ciebie, również znajdź dla nich miejsce w walizce.

Portret ma opowiadać o Tobie.

Nie o chwilowej modzie.

Dlatego zawsze zachęcam, żeby zabrać kilka różnych stylizacji. Najlepiej prostych, bez dużych nadruków i wzorów, dzięki którym cała uwaga pozostanie na Tobie.

Bardzo lubię kobiece dekolty, miękkie tkaniny, oversizowe koszule czy zwykły top zestawiony z ulubionymi jeansami. Czasami właśnie najprostsze połączenia okazują się najpiękniejsze.

W moim studiu czeka też niewielka garderoba oraz dodatki, z których możemy wspólnie korzystać. Bardzo często łączymy je z rzeczami, które przynosisz ze sobą. Dzięki temu stylizacje pozostają naturalne, a jednocześnie zyskują coś wyjątkowego.

Co warto zabrać ze sobą?

Po latach pracy wiem już, że kilka drobnych rzeczy potrafi naprawdę ułatwić przebieg sesji.

Dlatego przed naszym spotkaniem wysyłam Ci listę, która pomaga spokojnie się przygotować.

Warto zabrać ze sobą:

  • cielistą, bezszwową bieliznę,
  • komplet bielizny lub body, jeżeli marzą Ci się bardziej kobiece kadry,
  • rajstopy, pończochy lub kabaretki, jeśli lubisz takie dodatki,
  • ulubioną biżuterię,
  • szczotkę do włosów oraz podstawowe kosmetyki do poprawek.

Większość zdjęć wykonujemy boso, dlatego buty często okazują się zupełnie zbędne. Jeżeli jednak planujesz zdjęcia w szpilkach lub innych ulubionych butach, oczywiście warto je zabrać.

Zawsze zwracam też uwagę na naturalny manicure i pedicure. Nie dlatego, że dłonie czy stopy są głównym bohaterem zdjęć, ale dlatego, że neutralne kolory nie odciągają uwagi od Ciebie.

To drobiazgi, które sprawiają, że podczas sesji możemy skupić się wyłącznie na fotografowaniu.

Nie musisz mieć wszystkiego

To zdanie powtarzam bardzo często.

Nie dlatego, że lista rzeczy jest nieważna.

Po prostu wiem, że wiele kobiet zaczyna się martwić, czy czegoś nie zapomniało.

A prawda jest taka, że większość problemów rozwiązujemy na miejscu.

Jeżeli nie masz odpowiedniej biżuterii – mam kilka sprawdzonych dodatków w studiu.

Jeżeli okaże się, że jakaś stylizacja nie pracuje tak, jak sobie wyobrażałyśmy – wspólnie znajdziemy inne rozwiązanie.

Jeżeli marzy Ci się profesjonalny makijaż, mogę również pomóc w jego organizacji przed sesją.

Naprawdę nie musisz przychodzić perfekcyjnie przygotowana.

To nie egzamin.

To nasze wspólne spotkanie.

Najważniejsze jest coś zupełnie innego

Na koniec chciałabym zostawić Ci jedną myśl.

Przygotowanie do sesji nie polega na skompletowaniu idealnej garderoby.

Nie polega na znalezieniu odpowiedniej biżuterii.

Nie polega nawet na tym, żeby wiedzieć, jak pozować.

Najważniejsze jest to, żebyś przyszła na tę sesję jako Ty.

Resztą zajmiemy się razem.

Od pierwszej wiadomości, przez przygotowania, spokojną rozmowę w studiu, aż do ostatniego zdjęcia będę obok Ciebie i przeprowadzę Cię przez całe spotkanie krok po kroku.

Bo wierzę, że najpiękniejsze fotografie nie powstają wtedy, kiedy próbujemy być kimś innym.

Powstają wtedy, kiedy pozwalamy sobie po prostu być sobą.

Jeżeli czujesz, że to dobry moment na Twoją pierwszą sesję, zapraszam Cię do zapoznania się z ofertą – sesja kobieca.

Czy to dobry moment na Twoją pierwszą sesję?

Jeżeli po przeczytaniu tego artykułu czujesz, że właśnie tak chciałabyś przeżyć swoje pierwsze spotkanie z fotografią, będzie mi bardzo miło Cię poznać.

Zapraszam Cię do mojego kameralnego studia na Dolnym Mokotowie.

sesja kobieca

Znajdziesz mnie też tutaj

Facebook & Instagram & Pinterest